Relacja z Pog(R)adajmy: Lipiec 2017 w Częstochowie – gościnnie Komodo (PSX Extreme)

Schemat: Kiedyś (a w sumie do dziś) przynosiłem na Pog(R)adajmy swój własny egzemplarz PSX Extreme, kładłem go na stoliku i kto miał chęć mógł się zapoznać z najnowszym numerem. Doczekałem chwili kiedy to mój ulubiony magazyn o grach wylewał się po całej sali a każdy uczestnik mógł zabrać własny do domu! To jeszcze nie wszystko. Doczekałem chwili kiedy nie dość, że udało się sprowadzić na Pog(R)adajmy redaktora PSX Extreme, to jeszcze zasiadłem z nim w ławie jak równy z równy moderując spotkanie! Natomiast dorodną wiśnią na torcie jest oddanie miejsca na swoim blogu jednemu ze zgREDów – to właśnie Komodo spisał dla Was relację i gotowy plik tekstowy podesłał mi na maila (!). Co tu się wyprawia! Jak tak mam spełniać marzenia to chyba też w końcu odwiedzę E3 ( 😀 ). Wszystkim Wam życzę miłej lektury i ciekawych wspomnień!

Komodo: W Częstochowie zwykło się mawiać, że poza licznymi uroczystościami sakralnymi, w mieście nie dzieje się wiele. A już na pewno nie w temacie gier wideo i innych klimatów radujących serce przeciętnego nerda. Ostatnimi czasy wiatr zmienia jednak kierunek. Konwent fantastyki „Medalikon” chyba na stałe już wpisał się w lokalny kalendarz, na Hali Sportowej Częstochowa niedawno rozegrała się pierwsza edycja turniejów pod banderą „X-Kom Clash” a growe sklepy wyrastają na mieście jak grzyby po deszczu. Nie ma więc lepszej pory na rozruch Częstochowskiej edycji Pog(R)adajmy – comiesięcznych spotkań pasjonatów gier wideo i pracowników branży!

O 18:50 zacząłem mieć obawy. Zarezerwowana dla nas salka w „Piwiarni” (Aleja NMP 31), gotowa do pomieszczenia 30-35 osób na 10 minut przed startem świeciła pustkami. Sterczałem tam sam jak palec, brakowało nawet Schemata – pierwotnego pomysłodawcy całego przedsięwzięcia, wiele wskazywało więc na to, że o grach pog(R)adam sobie sam ze sobą. Nie żebym nie lubił bredzić pod nosem, jednak na widok napływających hurtem uczestników autentycznie mi ulżyło. Nim zdążyłem się obejrzeć, pustą dotychczas salę wypełniały 24 osoby. I gracze i deweloperzy. A więc jednak byliście i w Częstochowie. Schowani na co dzień pośród zwykłych ludzi, zdradzający prawdziwe oblicza dopiero w swoich growych norach. I na Pog(R)adajmy rzecz jasna!

Czego jeszcze się obawiałem? Że moderowana dyskusja na przyjęty temat nie wypali i nie zaangażuje uczestników tak jak miałem nadzieję, że to zrobi. Znów nic bardziej mylnego. Reprezentujący pełne spektrum growych świrów towarzystwo dyskutowało na zadany temat gorąco, choć z poszanowaniem kultury wypowiedzi i „kolejki” do zabrania głosu. Co cieszyło mnie podwójnie to również obecność „graczynek” – grających kobiet. Miałem podejrzenie sądzić, że hardkorowe Panie, statystycznie znajdujące się w mniejszości, nie zechcą zjawić się na wydarzeniu zdominowanym przez samców. I choć statystyka generalnie się zgodziła, i „graczynki” nie były większością, ich końcowa liczba pozytywnie rokuje na przyszłość. Tak samego Pog(R)adajmy jak i naszego wspólnego hobby z roku na rok zyskującego na rozmaitości. Tak trzymać!

Choć sama dyskusja zakończyła się zgodnie z planem o 21:00, a cała oficjalna część o 22:00, ostatnie niedobitki wyczołga… wyszły wyprostowane z lokalu grubo po 23:00. Choć ten podobno zamknięty był od ponad godziny. Z mojej perspektywy więc – rozpoczęcie wydarzenia w mieście Świętej Wieży to strzał w dziesiątkę. To nie tylko wymiana zdań, spostrzeżeń i przemyśleń na temat wspólnej pasji ale też integracja w gronie osób nadających na tych samych falach. Na moich oczach nawiązywały się nowe znajomości, a kto wie – być może również przyszłe przyjaźnie? Tym samym Częstochowa została już dwunastym miastem w którym w każdą drugą środę miesiąca odbywać się będzie Pog(R)adajmy! A jak wyglądało to z perspektywy uczestników? Nie omieszkajcie dać znać w komentarzach!

PS: Następnym razem widzimy się dopiero 13 września, ze względu na wakacyjną przerwę jaką inicjatywa zalicza w sierpniu. Istnieje jednak opcja „niezobowiązującej” wersji spotkania, pozbawionej organizacji i tematu przewodniego. Ot, zabawa w zacnym gronie. Co myślicie?
[Komodo]

3