Relacja z UEK Gaming Stage 2018 w Krakowie

UEK Gaming Stage to wydarzenie wchodzące w skład krakowskich Juwenaliów. Jeżeli dobrze sprawdziłem to w tym roku miała miejsce już czwarta edycja. Co istotne event ten pomimo studenckiego rodowodu jest otwarty również na ludzi z zewnątrz. Ja skorzystałem z tej furtki i pojawiłem się na nim pierwszy raz. Wiem już jedno, za rok wybieram się ponownie.

Dla mnie UEK Gaming Stage rozpoczął się nieco wcześniej bo od zapisów na turniej FIFA 18. Uznałem, że będzie to dobry pretekst aby pojawić się na tym wydarzeniu. W nowe FIFY nie gram obecnie, nadrabiam starocie, to też do zawodów podchodziłem jedynie z maksymą dobrej zabawy. Co ciekawe, na turniej mogło zapisać się 128 osób – gdy to zobaczyłem stwierdziłem, że jest to nierealne. Jakim zdziwieniem okazało się, że w dniu zawodów lista była pełna, a chętni do gry czekali również na miejscach rezerowywch! Sam ten turniej pokazuje jakim zainteresowaniem cieszył się UEK Gaming Stage w oczach studentów. Szczerze, przy takiej frekwencji można ukuć stwierdzenie, że był to jeden z ostatnich największych turniejów FIFY w Polsce! Z konwencją pucharową co prawda (w momencie pierwszej przegranej Gracz odpada z turnieju) zamiast grup, ale jednak. Do wygrania była konsola… Xbox (strzelam, że Xbox One bo takie info krążyło po uczestnikach w okolicach półfinałów), a udział w zawodach był bezpłatny.

Na turniej FIFA 18 zapisanych było 128 osób.

Drugim ogromnym wydarzeniem był rozgrywany turniej w Pokera na którego zapisało się prawdopodobnie drugie tyle osób co w przypadku piłeczki kopanej. Stoliki do tego przeznaczone były oblegane non-stop. Była to jedyna strefa na którą mogli wejść tylko pełnoletni uczestnicy.

Turniej w Pokera przykuwał ogromną ilością uczestników.

Moją uwagę przyciągnęło jednak coś innego. Mianowicie strefa gier retro. Choć jest ich na eventach w Polsce obecnie całkiem sporo, tak ta magnetyzowała ciekawym doborem gier. Powiem wprost, idealnie zagrała na strunach mojego sentymentu. Były bębenki z Donkey Kong na GameCube! SNES z takimi hitami jak Super Mario All-Stars czy FIFA 96 (można było dowolnie żonglować kartridżami!). Był oryginalny Pong na Atari oraz Prince of Persia i Quake. Byłem w siódmym niebie! Zdumiewającym było dla mnie jak obok mnie podeszła para studentów w wieku 20 lat, chwycili za Ponga i dziewczyna z radością odpowiada „można w to grać we dwóch!” – damn, miałem wrażenie jakby pierwszy raz styknęli się z tą produkcją – czy ja już jestem tak stary?

Strefę retro przygotowała inicjatywa Dawne Komputery i Gry.

Pograłem sobie dość solidnie, jednak czas dla mnie jakby się zatrzymał. Chciałem jeszcze więcej! Okazało się, że na evencie jest obecne znajome mi studio 7Levels, które prezentowało swoją najnowszą grę wydaną na konsolę Nintendo Switch – Castle of Heart. Było to moje pierwsze zetknięcie z tym tytułem. I choć na pierwszy rzut oka miałem swoje typy jakie tytuły będzie przypominać mi gra – okazało się, że po przejściu pierwszego etapu miałem ochotę na więcej i wyłonił mi się jednak swój własny styl tej produkcji. Dodam nawet, że chodził za mną smak po evencie aby pograć w niego ponownie i powbijać trofea. Dlatego Panowie, portujcie grę na PS4 (na PS Vita też można, ale jednak idealnie grało mi się na tv). Chłopaki zbierali feedback na temat kilku aspektów gry ponieważ przygotowują łatkę z pewnymi zmianami – każdy na evencie mógł wnieść wkład w rozwój produkcji.

Ogrywając Castle of Heart – w domu miałem ochotę kontynuować tę przygodę!

Byłoby idealnie jakby za rok było więcej takich krakowskich studiów tworzących gry! Powinniśmy dzielić się sukcesami rodzimych deweloperów jak i również edukować o możliwości zatrudnienia się w takiej firmie. Obok stało również stoisko VR Studio na którym każdy mógł zagrać w wiele gier. Fajna sprawa! Mi jednak nie udało się dopchać przez ciągłą kolejkę – może spróbuję następnym razem.

W turnieju FIFA 18 wygrałem w pierwszej rundzie drabinki 3:0, aby odpaść z turnieju w następnej, z wynikiem 0:2. Zmagania były bardzo ekscytujące, rozegrałem również kilka sparingów z Graczami oraz pracownikami Cybermachina. Tutaj dzięki za szybki „tutorial” dla Mikołaja! – gdyby nie Twoje sugestie, pewnie bym Cię nie ograł hehe 😉 czekam na rewanż następnym razem! ^^

Z Mikołajem z Cybermachiny – cisnęliśmy bardzo emocjonujące sparingi.

W pewnym momencie usłyszałem „dla 20 zwycięzców w Mortal Kombat czeka piwo” – zaintrygowany zrobiłem przerwę w graniu FIFA i udałem się do stoiska z którego dotarło do mnie to wołanie. Żeby nie było, stać mnie na butelkę piwa, nie jestem również takim zwierzęciem który po alkohol rozpycha się łokciami. Na dodatek ostatnio odkryłem, że jestem uczulony na jeden składnik który pojawia się w piwie (odczulanie już jest zaplanowane) – jednak dryg do rywalicji oraz poznania nowego miejsca zrobiły swoje. Piwo można było wygrać na stoisku BarOn. Nigdy nie byłem w tym miejscu, więc tym bardziej zachciało mi się wygranej. No i udało się. Ponoć miałem farta, bo walczyłem ze słabszym w Mortala pracownikiem. Mogło tak być bo później przegrałem z nim rewanż w FIFE 17 kolejnym 0:2 – ale piwo zdobyłem. Pojawię się w tym miejscu i zdam Wam relację następnym razem.

Dla tych co nie lubią zawodów czekały relaksacyjne puffy w strefie wolnego grania przygotowanego przez BarOn.

Czy to wszystko? Nie! W ramach rozgrywania meczy w FIFĘ pojawili się przedstawiciele Wisły Kraków z którymi można było ustrzelić meczyk. Po hali jednak roznosił się głośny spiker. To zawody w League of Legends oraz Counter-Strike Go były mocno nagłaśniane. Pojawiły się nawet osobne puchary. Trzeba przyznać, że stoiska do tego przeznaczone wyglądały imponująco. Była również strefa wolnego grania, gdzie mogliście zanurzyć swoje łapki m.in. w Fortnite. Ja jednak, jako Gracz konsolowy (sorry, no muszę) przyglądałem się temu z podziwem, ale samemu nie mogłem dać się wchłonąć tej magii. Oprócz imponującej strefy PC były na wydarzeniu również planszówki. Można było wypożyczyć sporą liczbę gier by pograć na przygotowanych do tego stolikach.

Strefa PC na polskich eventach jest zawsze przygotowywana z wielką pompą.

Tak jak widzicie, było co robić na UEK Gaming Stage 2018! Sam ze zdumieniem wracałem z wydarzenia około 17:00 i miałem w głowie poczucie naparwdę fajnie spędzonego czasu. Dla nas Graczy to duma, że taki event jest organizowany przez środowisko naukowe. Dlatego dzięki studenci, świetna robota i mam nadzieję widzimy się za rok!

Chcesz wyrazić opinię o evencie lub o relacji? Znajdź odpowiedni post na Facebooku i nie zapomnij zostawić „lajka”!

Do zobaczenia również na Instagramie!