Relacja z Pog(R)adajmy: Kwiecień 2018 w Krakowie

Takich tłumów na Pog(R)adajmy to chyba jeszcze krakowska Cybermachina nie widziała! A przynajmniej nie w salce, w której mieliśmy rezerwację. Z powodu jakiejś imprezy firmowej zostaliśmy poproszeni o zorganizowanie spotkania w pomieszczeniu, w którym kiedyś dawno, dawno temu, wystartował nasz event w Cyber. Wtedy ludzie mieścili się idealnie. Można było się przesiąść aby pogadać z nowymi twarzami, albo wtedy kiedy byliśmy za blisko głośnika. W tym miesiącu natomiast każdy walczył o swoje miejsce, a kilkoro uczestników brało udział w dyskusji z korytarza.

Co tu się dziwić skoro ludzie zaczęli schodzić się już w okolicach 18:00. To właśnie na tę godzinę zgadałem się z moim znajomym z poprzedniej pracy (pozdro Krzysiek!) aby powspominać i pogadać o aktualnych aktywnościach. Myślę sobie – pewnie nikogo jeszcze nie będzie. Ku mojemu zdziwieniu na wejściu wita mnie Kudłaty i oznajmia, że on zawsze stara się przychodzić wcześniej, aby móc jeszcze na luzie pogadać z innymi. W środku też już jest około 10 uczestników – rozsiedli się przy stolikach i gaworzyli o grach.

Po czasie przenieśliśmy się do sali w której miało odbyć się nasze spotkanie. Włączyliśmy światło, zarezerwowaliśmy sobie miejsca, było nas już około 15. Co chwilę pojawiali się kolejni uczestnicy w tym zupełnie nowe osoby. Tych nowych na spotkaniu naliczyłem łącznie około 10. Pog(R)adajmy w kwietniu w Krakowie odwiedziło około 40 osób. To niesłychanie dużo jak na luźną, moderowaną dyskusję.

W tym miesiącu na wokandę wzięliśmy temat gamifikacji. Jak się okazało sporo osób potrzebowało doprecyzowania definicji czym owe zjawisko dokładnie jest. Jeszcze przed spotkaniem, w gronie organizatorów mieliśmy dość żwawą dyskusję czy temat faktycznie skupi uwagę uczestników. W Krakowie – może to przez pryzmat tego, że grupa uczestników jest już mocno zżyta, ściąga przedstawicieli różnych środowisk (od twórców gier po studentów i osób blisko związanych z uczelniami) – widać, że żaden temat nie stoi na przeszkodzie do ciekawej wymiany zdań. Wymieniliśmy bardzo dużo przykładów gamifikacji w życiu społecznym. Jakie formy wykorzystania mechanik z gier są dla nas atrakcyjne, a które wręcz denerwują. Pojawiły się przykłady ze Świeżakami z Biedronki czy chociażby Pokemon Go. Okazało się, że dzięki świadomości działania pewnych mechanizmów z gier (jak np. element kolekcjonerstwa, zdobywania osiągnięć) jesteśmy bardziej odporni i potrafimy odpowiednio wyselekcjonować z jakich narzędzi gamifikacji chcemy korzystać, a które są dla nas kompletnie nietrafione.

Dyskusja trwała w najlepsze do około 21:00. Powyżej oczywiście zaledwie fragment tego czego dotyczyła. Później przyszedł czas na szybkie dwa newsy (w tym czy byliśmy w kinie na filmach Tomb Raider i Ready Player One – i czy jesteśmy w stanie te produkcje zarekomendować), a następnie rozpoczęliśmy tradycyjne inteGRANIE. W Krakowie nadal ma ono formę jedynie wręczenia uczestnikom nagród bez rywalizacji – w tym miesiącu było tych upominków całkiem sporo. Gry, gadżety z filmów czy komiksów – zerknijcie na fotki. Wszystkim, którzy przekazali jakieś gifty dla uczestników spotkania – serdecznie dziękujemy!

Nastał czas w którym weszliśmy w dyskusje w osobnych grupach. Gwar rozmów nie ustawał. Samemu wpadłem na jeden pomysł, który już wstępnie planujemy zorganizować z uczestnikami – śledźcie relacje, grupę lub wpadajcie na spotkanie – może również się w ten projekt wkręcicie. Na koniec Cybermachina poczęstowała tradycyjną niespodzianką, zbiliśmy toast i… gadaliśmy dalej.