Pożegnalne Pog(R)adajmy z Częstochową – Luty 2018

Trochę minęło od tego wydarzenia (prawie miesiąc), niemniej też w tym czasie dużo się działo. Przenosiny adresu bloga, przenosiny siebie – do innego miasta – tutaj akurat prywatnie na plus bo powrót do domu. Po półtora roku pracy poza miejscem zamieszkania. Zleciało jak z bicza strzelił! Z tego powodu było to moje ostatnie oficjalnie współorganizowane wraz z Komodo Pog(R)adajmy w Częstochowie.

Nie było to proste, ale jestem już za stary na tego typu melancholizmy. We wszystkim jest następująca kolej rzeczy. Swoją decyzję podjąłem świadomie, więc nie mógłbym się nad niczym użalać. I muszę przyznać, że to spotkanie było takim, na które czekałem, a nawet pojawiło się na nim jeszcze więcej atrakcji niż się spodziewałem. Było wypełnione planem aż po sam brzeg, aż tak bardzo, że doszło nawet do niecodziennej sytuacji.

Zacznijmy od dwóch prezentacji jakie miały miejsce tego dnia w częstochowskiej Piwiarni. Pierwszą było przedstawienie gry Soulblight częstochowskiego studia My Next Games. Dowiedzieliśmy się o procesie produkcyjnym (m.in. ile trwały prace nad grą i ile osób ją współtworzyło), poznaliśmy całą charakterystykę gry, zobaczyliśmy trailer oraz poznaliśmy datę premiery i przewidywaną cenę. Każdy mógł zadać pytania twórcy gry, zdobyć pamiątkowy autograf czy cyknąć wspólną fotkę. Było to zdecydowanie unikatowe doświadczenie dla smakoszy branży oraz osób zainteresowanych polskimi grami, a także samym ich tworzeniem. Przy okazji gratuluję Komodo, że udało mu się zapewnić taką prezentację już tak szybko na spotkaniach. W planach są już kolejne, więc zainteresowanych odsyłam do śledzenia częstochowskiej grupy Pog(R)adajmy.

Drugie wystąpienie wygłosił wspomniany wcześniej Komodo (organizator Pog(R)adajmy w Częstochowie i redaktor magazynu PSX Extreme), który opowiedział o tajnikach pracy dziennikarza growego. Mogliście dowiedzieć się jak powstają teksty do magazynu, jak wygląda dzień z życia redaktora, jak pogodzić pracę dla PSX Extreme z drugim zawodem, jak wygląda udział na targach branżowych (na przykładzie tych zagranicznych), czym różnimy się od dziennikarzy growych z innych krajów oraz dowiedzieć się o kilku niecodziennych sytuacjach jakie miały miejsce podczas premier konkretnych gier. Komodo wziął ze sobą kilka pamiątek, które puścił po całej sali celem umożliwienia ich oględzin. Tak jak i w poprzedniej prezentacji uczestnicy mogli zadać szereg pytań i ponownie zainteresowanie było na najwyższym poziomie.

Tak się prezenterzy rozgadali, że uwaga, nie starczyło czasu na przeprowadzenie tradycyjnej dyskusji na przygotowany temat. W sumie pierwszy raz coś takiego zdarzyło się na Pog(R)adajmy podczas mojej obecności. Dlaczego tak się stało? Ponieważ była już godzina 21:00, a Komodo na to spotkanie przygotował coś jeszcze – tradycyjne zawody w ramach inteGRANIA – ludzie chcieli Igrzysk, a nie dalszego gadania.

W tym miesiącu padło ponownie na Nintendo Switch, tym razem na grę Pac-Man VS. Było na tyle niecodzienne ponieważ kto zna tego zjadacza kropek, ten wie że w standardowej wersji wcielamy się w tego dobrego, którego po labiryncie ganiają duchy. Tym razem jednak to my wcieliliśmy się w rolę tych drugich. Konkretnie trzy osoby. Czwartą był Pac-Man sterowany przez SI. Kto złapał pierwszy Pac-Mana (dwa razy) ten przechodził do rundy dalej. Ponownie ujawnił się urok i przystępność Switcha. Grali prawie wszyscy – Gracze o różnych skillach i każdy łapał w mig zasady. Po prostu magia.

W międzyczasie zająłem się tworzeniem zdjęć, zebrałem autografy od wszystkich uczestników do pamiątkowego albumu (po raz pierwszy zabrałem go do Częstochowy) i pogadaliśmy w kuluarach. Spotkanie dobiegało końca, było już koło 22:30 i okazało się, że ponownie jako ostatni wychodzimy z lokalu.

Będę świetnie wspominał Pog(R)adajmy w Częstochowie. Panuje tutaj fajna, spokojna i zarazem luźna atmosfera. Widzę, że coraz więcej uczestników siebie kojarzy. Jeszcze trochę wspólnych partyjek na inteGRANIU i za jakiś czas będziecie śmigali razem po innych eventach w Polsce 🙂 Tego Wam życzę! A sobie – pojawienia się jeszcze kiedyś na Pog(R)adajmy w Częstochowie – na bank to uczynię. Zatem, do następnego!

20