Nadrabiam! #3 Podsumowanie Marca 2019 – Muzyka może zrobić wiele

Kiedy podczas grania masz poczucie zmęczenia i zaczynają ogarniać Cię myśli, że robisz coś na siłę, a po przejściu gry masz poczucie dobrze wykonanego zadania – coś jest na rzeczy. Ktoś tu jednak chyba dobrze zaprojektował grę, bo mimo wszystko w ocenie i pamięci będzie się liczył efekt końcowy.

W marcu przewidywałem sporo wolnego czasu na nadrabianie zaległości. Co jednak brałem się za konkretne tytuły, nic nie wciągnęło mnie na maksa. Przeleciałem tak Medal of Honor: Wojna w Europie, Haunting Ground czy Cold Fear. Ciężko mi było wbić się w te gry po świetnym Resident Evil 4 (a widzisz, tak teraz RE4 będę wspominał). To samo miało czekać Devil May Cry 3, w którym to zaliczyłem jakieś 8 misji i zrobiłem przerwę. Jednak wziąłem się za jeden tytuł, który zmienił moje nastawienie.

Rock dodaje mocy!
Dawno, dawno temu, wziąłem się za nadrabianie gry Prince of Persia: Warrior Within. W którymś momencie odłożyłem tę grę na półkę, bo nie mogłem sobie z czymś poradzić (dasz wiarę?). Gra przeleżała kilka lat. Jednak czasami wracałem do niej wspomnieniami. Mocno w głowie zapadła mi świetna, rockowa muzyka, która została stworzona dla potrzeb drugiej części trylogii. Po jakimś czasie przypomniałem sobie jak za młodzieńca katowałem demo oraz trailer, który chyba pojawiał się po jego przejściu. Możecie go obejrzeć poniżej.

I to właśnie głównie muzyka sprawiła, że dałem grze szansę jeszcze raz. Jako, że datę ostatniego save’a miałem jakoś na kilka lat temu, rozpocząłem przygodę od nowa. Po przejściu faktycznie uważam, że gra posiada jeden z lepszych soundtracków jakie słyszałem w grach. Wpłynęło to mocno na odbiór Księcia i dawało kopa podczas potyczek i pościgów. Tego aż tak w grze nie doceniłem, ale warto wziąć pod uwagę jak w roku 2004 zespół Ubisoftu odpowiedzialny za stworzenie gry, przyłożył starań do stworzenia kontekstowego i dość unikatowego jak na tamte czasy, systemu walki, zależnego od położenia Księcia względem przeciwnika, a także np. odpowiedniego skorzystania z otoczenia.

System walki w Prince of Persia: Warrior Within był imponujący. Tego samego nie mogę jednak powiedzieć o konstrukcji plansz. Gdzieś uciekła ta magia tajemniczości i odkrywania, którą pamiętałem z Prince of Persia: The Sands of Time. Na dodatek w tej części twórcy mocno postawili na backtracking, co mogło powodować zagubienie w niektórych częściach gry (dodajmy do tego zmianę epoki z teraźniejszej na przeszłą i tak w kółko – mógł z tego wyjść niezły galimatias). W dodatku ta część z uwagi na większe nastawienie na walkę, okazała się całkiem trudna. Trzeba było opanować uniki oraz odpowiedni timing wyprowadzanych ciosów. Ostatecznie jednak przejście sprawiło mi dużą satysfakcję i polecę grę, jednak głównie fanom starszej szkoły, którzy oczekują od gier pewnego wyzwania. A także oczywiście miłośnikom rockowej muzy!

Dawaj kolejną część i to szybko!
Tak, poszedłem za ciosem i zaliczyłem też Prince of Persia: The Two Thrones. Co mnie jednak mocno zdziwiło to ile czasu pod względem wydania dzieliło obie części – zgadnij. Prince of Persia: Warrior Within ukazał się na rynku 30 listopada 2004, a Prince of Persia: The Two Thrones 15 czerwca 2005. Niezłe tempo wydawnicze Ubi! Zapadły mi w pamięć również pewne zachwyty tą częścią – jakaś jazda rydwanami – byłem ciekaw. No i okazało, że twórcy całość obeszli dość sprytnie. Ostatnia część trylogii, pomimo tego, że jest kontynuacją wydarzeń z dwójki (a konkretniej jednego z dwóch dostępnych zakończeń), swoją narracją z początku nawiązywała mocno do pierwszej części. Jest głos, który opowiada historię. Jak Ci się podwinie noga to powie, że tak faktycznie nie było i cofnie opowiadanie opowieści. Plansze też tak jakby były bardziej inspirowane jedynką. Są też elementy z dwójki w postaci np. rozdwojenia Księcia. Tutaj nie będę jednak dużo o tym pisał, ponieważ ten zabieg jest ciekawy i warto samemu to odczuć. Po przejściu gry jednak nie czułem tak mocnej satysfakcji. Gra nie zapadła mi aż tak w pamięć, jednak jako domknięcie trylogii spełnia swoją funkcję i po przejściu dwójki warto sprawdzić i tę część, chociażby dla samego początku.

Let’s rock, baby!
No i właśnie, będąc tak naładowany – dobrą muzą i całkiem fajnym systemem walki, przeszedłem do kolejnej ofensywy. Devil May Cry 3 – uważany przez niektórych za najlepszą część serii. Również posiadał genialny trailer, który swego czasu oglądałem często. Jak wytrzymał perspektywę czasu?

Jak prawidłowo połączyć ścieżkę dźwiękową wraz z gameplayem to wiedzieli już w 2005 roku również pracownicy Capcomu. Gra dość trudna, przyznaję. Jednak ze świetnie zaprojektowanym motywem łączenia różnych poziomów trudności – już tłumaczę. Otóż rozpoczynając grę na Normalu, możesz w każdej chwili rozpocząć grę na Easy nie tracąc postępu w Normalu. Co to daje? Masz problem z przejściem jakiegoś bossa? Brakuje Ci ułamka życia? Spokojnie, możesz odpalić na moment grę na Easy, przejść kilka plansz, zdobyć czerwone dusze za które w sklepie zakupisz wzmocnienie dla swojej postaci i możesz kontynuować grę dalej na Normalu. Tak, raz skorzystałem z tego przywileju co zminimalizowało u mnie poziom frustracji. Grę polecam jednak głównie fanom mocnej sieczki, cały czas podawanej adrenaliny dożylnie – tutaj praktycznie nie ma postoju czy zwiedzania lokacji – cały czas akcja – w końcu nazwa gry zobowiązuje. No i oczywiście gorąco polecam fanom rockowych soundtracków! Ou yeah~!

Marzec zleciał, a ja na dobre zaliczyłem trzy gry. Zerknąłem już jednak dawno w rozpiskę i obecnie zaliczam kolejnych kilka pozycji, które niejedni uznają za kultowe. A u Ciebie jak wygląda kwestia nadrabiania zaległości? Masz w ogóle takowe? Zachęcam do dyskusji na fanpagu bloga. A tymczasem na koniec jeszcze jedno pytanie – co sądzisz o kolekcjach HD? Bo mi umiliły nadrabianie zaległości, pomimo tego, że część z tych gier posiadam w oryginale i zdobią moją półkę. Tak, mimo wszystko trofea, całkiem wygładzona grafika i więcej zaimplementowanych łatek, uprzyjemniło mi granie. (bo ponoć Prince of Persia: Warrior Within był zbugowany całkiem konkretnie – nie wiem, mi żaden bug nie wyskoczył)

Przydatne info? Poleć znajomym Graczom!
Facebook2k
Facebook
Instagram1k