Dwa Pog(R)adajmy w jednym miesiącu! – jedyna taka relacja w Galaktyce ;)

Piszę tę notkę przed wylotem do Stanów Zjednoczonych. Konkretniej wybieram się na targi CES 2018 do Las Vegas. To nie są żarty. Jaki ten świat jest przewrotny. Wykonujesz swoją pracę jak powinieneś, czerpiesz z tego frajdę, czujesz satysfakcję m.in. dzięki pomaganiu w wyborze innym i nagle spotyka Cię niespodzianka – otrzymujesz nagrodę za największą ilość pozytywnych ocen od Klientów naszej sieci w Polsce. Szok. Ale jakże niesłychanie pozytywny! A co ma wspólnego z tą notką? – forma próby usprawiedliwienia czemu relacja z dwóch Pog(R)adajmy zaliczonych w jednym miesiącu – nie pojawiła się wcześniej. Wybaczcie, ale ogarnięcie paszportu oraz wizy w trzy tygodnie jest możliwe – potwierdzam. Bez off-topu już, zapraszam do zapoznania się z relacją z DWÓCH Pog(R)adajmy z jednego miesiąca. Jakże różne perspektywy, ale emocje porównywalne – nasze spotkania mogą nieźle uzależniać – uważajcie.

Pierwszy termin przypadał na Czestochowę. Tutaj spotkania trwają od prawie pół roku. Mam przyjemność pomagać w organizacji Komodo – redaktorowi PSX Extreme. Jest to niesłychane doświadczenie. Siadamy z redaktorzyną przy jednym stole i moderujemy spotkanie jak równy z równym. W tym miesiąciu poprosiliśmy jeszcze jedną uczestniczkę do kooperacji, a w trakcie eventu dołączyła do nas również Shinryu Cosplay.

Spotkanie oprócz głównej dyskusji charakteryzowało się również tradycyjnym punktem grudniowych edycji we wszystkich miastach, jakim jest rozGRAdawanie – uczestnicy mieli za zadanie zgadnąć jaką grę można wygrać. Oprócz tego otrzymaliśmy również pakę prezentów od firmy CeX. Każdy uczestnik spotkania, po jego zakończeniu, otrzymywał torbę z jedną grą w środku. Komodo ogarnął również PSX Extremy z kalendarzami dla pierwszych osób. Dodajcie do tego również turniej w Star Wars na PS2 i kolejną możliwość wygrania nagród – i wyjdzie Wam, jak zwykłe wolontarialne spotkanie, przeradza się w fajny gest kierowany do nas Graczy. Co prawda bez może szczytnego celu, ale samo danie radości nam zebranym, uważam za jakże fajny, pozytywny aspekt.

Muszę tutaj wspomnieć jeszcze o samym Star Warsie (od Shinryu), PS2 (moim własnym) i telewizorku, które dostarczył Komodo. Grało się wybornie – nie sądziłem, że tak fajnie można się bawić w bijatyce multi na PS2 w świecie Gwiezdnych Wojen. Graliśmy w Star Wars: Episode III – Revenge of the Sith – polecam sprawdzić. Ale hitem dla mnie był sam odbiornik. Małe coś, co wielkością przypominało nawigacę do samochodu, było mobilnym telewizorkiem do którego podpięliśmy PS2 przy pomocy kabla cinch. Tworzyło to niesamowicie hardkorowy klimat – który tak zawsze chłonę na naszych spotkaniach! Myślę, że każdy wracał do domu z fajnymi wspomnieniami z tego wydarzenia. Gorąco zachęcam do odwiedzin w styczniu, ponieważ w Częstochowie poznacie fajny, spokojny klimat. Bez przepychanek słownych, z dojrzałą dyskusją i fajnymi ludźmi.

Drugim miastem jakie dano mi było odwiedzić był mój ulubiony Kraków. Nie będę tutaj ponownie tego ukrywał, że mam ogromny sentyment do tych spotkań. Kuba i Goletz potwierdzili mi tylko jak świetnym wyborem było poproszenie ich o przejęcie ode mnie spotkań (ze względu na mój wyjazd związany z pracą do Bydgoszczy a później do Częstochowy). Nie było z nami Oli (fizycznie bo duchowo wspierała nas na pewno), ale ona już zapowiedziała swoją obecność w lutym.

Spotkanie w Krakowie faktycznie różniło się nieco od tego w Częstochowie, ale głównie frekwencją i ciutek innym klimatem. Trzeba pamiętać, że Kraków to już jest tzw. „stara gwardia” – przychodzi mnóstwo stałych bywalców. Chociaż z drugiej strony dla mnie było sporo osób nowych. Ale co ja tam wiem – większość ostatniego czasu spędzałem na częstochowskich spotkaniach. Teraz jak się lekko nad tym zastanawiam to jestem trochę rozbity bo uwielbiam oba miasta. Jednak wracając do Krakowa byłem mile zaskoczony, że sporo osób jeszcze mnie kojarzy. O piciu toastu na słowo „schemat” aż mi się dziwnie wspomina – bo to tak nieskromnie jest się uśmiechać z tego powodu – nie wiem co powiedzieć – polecę standardowym, Wasze zdrowie!

Dyskusja była jeszcze bardziej intensywna niż w Częstochowie (ale tłumaczę to frekwencją). Quiz na wiele gier mocno się przeciągnął i okazał się trudny. Za to same nagrody wzbudzały sporo śmiechu a wśród nich trafiło się kilka naprawdę ciekawych rarytasów (zobaczcie zdjęcia!). Nie było turnieju na konsoli ale w Krakowie faktycznie mało gramy. Za to na sam koniec jest tradycyjna flacha od właściciela Cybermachiny – Andrzeja – która skutecznie sprawia, że zostajemy na jeszcze nieco dłużej. Pamiętam, że tego dnia sięgałem tylko po sok bezalkoholowy, ale nie mogłem odmówić sobie wzniesienia toastu z tymi ludźmi.

Były jeszcze cukierki – dwie paki – które rozeszły się na pniu (dzięki Ola w imieniu uczestników za ten miły prezent!) oraz pamiątkowy zeszyt z wpisami. Muszę jeszcze wspomnieć o dwóch giftach, które otrzymałem. Choć jako oragnizator zazwyczaj nie sięgałem po nagrody, tak jako pomocnik nie mogłem sobie odmówić kiedy do zgarnięcia był PES 2016 na PS4 – posiadam stellbooka, ale swego czasu pozbyłem się płyty (była wtedy jeszcze sporo warta w drugim obiegu) – i tu nagle szansa na taką pamiątkę. Rozepchałem się łokciami i cóż PES zrobił swoje (wytworzył we mnie chama, tak wiem). Niemniej otrzymałem jeszcze coś. Stały uczestnik spotkań Mikołaj wręczył mi unikatową grę zatytułowaną Skarb Sobieskiego. Wyguglujcie sobie ten twór stworzony przez Gminę Rybczewice, dalej cytuję z pudełka „Projekt współfinansowany przez Szwajcarię w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.” – brzmi niesłychnie intrygująco i zadeklarowałem się, że przejdę tę grę. Oczywiście jest ona na PC, więc tym bardziej mam chęć jej zaliczenia. Na dodatek mam na pudełku podpisy uczestników (również zasługa Mikołaja – naprawdę dzięki!) dlatego sami wiecie…

To był niesłychanie przyjemny trip. Polecam Wam sprawdzić minimum dwa różne Pog(R)adajmy w swoim życiu. Ja kolejne wyzwanko odhaczyłem i jestem zadowolony. Nie będzie mnie co prawda w styczniu (powód znajduje się na początku tego tesktu), ale widzimy się w którymś z tych dwóch miast w lutym! Które to będzie, ustali grafik 😉 Do następnego Kraków i Częstochowa!

11